Piątek trzynastego. Ktoś się obawia tego dnia? Ja wcale :D
Ale nie o tym dzisiaj. W przerwie między prasowaniem niemowlęcych ciuszków a pakowaniem torby do szpitala na poród postanowiłam Wam pokazać serduszko, które było prezentem urodzinowym dla mojej kuzynki.
Chyba jest zadowolona, bo nie schowała tego koszyczka do szuflady, tylko stoi w widocznym miejscu i służy jako przybornik na drobiazgi :)
Pomalowałam je lakierobejcą w widocznym czekoladowym kolorze. Wg mnie efekt jest świetny!!!
Sobie też muszę takie zrobić.
Na pewno się przyda np. na drobiazgi do łazienki... lub cukieraski do kuchni :)
Udanego dnia!!!!



Piękne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Sol
PS. Przepraszam za rzadkie wizyty, ale po urodzeniu dziecka na ogół nie znajduję czasu na nic... Myślę, że Ty to doskonale zrozumiesz... ;)