piątek, 13 czerwca 2014

Czekoladowe serducho

Piątek trzynastego. Ktoś się obawia tego dnia? Ja wcale :D 
Ale nie o tym dzisiaj. W przerwie między prasowaniem niemowlęcych ciuszków a pakowaniem torby do szpitala na poród postanowiłam Wam pokazać serduszko, które było prezentem urodzinowym dla mojej kuzynki. 
Chyba jest zadowolona, bo nie schowała tego koszyczka do szuflady, tylko stoi w widocznym miejscu i służy jako przybornik na drobiazgi :)  
Pomalowałam je lakierobejcą w widocznym czekoladowym kolorze. Wg mnie efekt jest świetny!!!





Sobie też muszę takie zrobić. 
Na pewno się przyda np. na drobiazgi do łazienki... lub cukieraski do kuchni :)

Udanego dnia!!!!

piątek, 6 czerwca 2014

Troszeczkę inaczej

Witajcie!!!!
Dzisiaj postanowiłam opublikować fotki mojej miski, wykonanej z papierowej wikliny, tyle że nie została ona wypleciona z papierowych rurek tylko posklejana, powiązana i tyle :) Tzn. rurosy najpierw pozwijałam w ślimaczki, czy jak kto woli w kółeczka, i połączyłam je ze sobą w artystycznym nieładzie, bo dosyć miałam już wszystkiego co poukładane :) Wyszło ciekawie, zwłaszcza dzisiaj, kiedy włożyłam do niej łakocie z mojej mamy ogródka. 

Efekty możecie zobaczyć tutaj:


Niektórzy z Was mogli zobaczyć odsłonę miski wypełnionej jabłkami, ale ta wersja podoba mi się znacznie bardziej :)


Myślę,że na stoliku kawowym w salonie, lub w innym miejscu w gniazdku moim i męża, które on uwija będzie wyglądał idealnie i doda charakteru wystrojowi, na który nie mam jeszcze do końca pomysłu :)




A truskawki są już umyte i potraktowane blenderem. Popijam właśnie koktajl z tych smakowitości a córcia w brzuszku daje znać mamusi,że jej smakuje. 




Mam nadzieję,że się podoba.
Zapraszam do komentowania!!!!

czwartek, 22 maja 2014

Zakochanie....

Łooooo ho ho!!!! Jak widać szaleję :)
U mnie na blogu dzisiaj zakochane łabędzie, które zrobiłam metodą origami modułowe na ślub kolegi. Prosił mnie, więc są :) Różyczki też wykonałam sama z krepiny. A,że upał gorszy niż wczoraj, słonko ładnie świeci to sesja ślubna odbyła się na podwórzu :P 



Zbliżenie na róże



Tutaj na welon i krawat :)



No i  koniec


Miłego dnia! Co raz bliżej weekend!!! 

środa, 21 maja 2014

Witam wszystkich odwiedzających w ten upalny dzień!!!
No i z tego właśnie powodu (upału), postanowiłam dzisiaj pokazać zaległe prace. Upały w ciąży mi nie służą i zmuszona jestem siedzieć przy otwartym oknie w domu. Co muszę przyznać jest bardziej przyjemne niż taczanie się z ogromnym brzuszkiem po podwórzu :)

Oto zapowiadana szkatułka. Na razie służy mi do przechowywania biżuterii, ale po wprowadzeniu się na swoje, i mam nadzieję,że niebawem to nastąpi chyba znajdzie swoje miejsce w kuchni. Być może posłuży jako apteczka lub koszyk na przybory do szycia.








A w kolejnym poście...



sobota, 22 lutego 2014

Żaba wiosnę poczuła...

Oho!!!Zima mnie dobiła. Chyba mnie tutaj długo nie było, a przyrzekłam sobie,że postaram się prowadzić bloga regularnie. Ale... mam wymówkę. Na razie nie napiszę co było powodem mojego lenistwa i nieobecności. 
Pokaże Wam kosz, nie wiem jeszcze co w nim będzie ale na pewno się przyda do Naszego (mojego i mężulka) własnego gniazdka,które wciąż jest w remoncie. Kosz czeka jeszcze na poprawki, ale aby je zrobić muszę go najpierw pokryć grubaśną warstwą lakieru. Ale z tym też jeszcze muszę zaczekać na słoneczną pogodę bez niespodzianek. Wtedy to zrobione prace doczekają się malowanka na świeżym powietrzu :)





Mój antytalent do fotografowania dobrze widać na fotkach :) zawsze wychodzą jakieś powykrzywiane lub rozmazane:) hehehe Ale mnie więcej widać jak to wygląda. 

A teraz zapowiedź kolejnego posta:


nie zwracajcie uwagi na talerz z odpadkami po zjedzonej rybce :)