Nie ważne czy przez przypadek, czy w poszukiwaniu "czegoś" ale ważne,że jesteście :) Długo zastanawiałam się nad założeniem bloga. Wreszcie przyszła i na mnie kolej. Właśnie dzisiaj jest ten dzień, w którym się odważyłam. Postaram się prowadzić go systematycznie chwaląc się swoimi nowymi lub podpatrzonymi dziwactwami w moim wydaniu. Chodzi tutaj głównie o jakieś ozdoby do domu wykonane z rzeczy niepotrzebnych... Na zachętę (chyba siebie) wstawiam zdjęcia buteleczek na naleweczki. Butelki zostały oszpecone uuuppssss... przepraszam oplecione papierową wikliną :)
Życzę Wam aby się dobrze oglądało i zachęcam do komentowania :)
To jest moja pierwsza opleciona butelczyna:
Kolejna buteleczka- moja ulubiona z uszkiem :) :
No i do trzech razy sztuka. Butelka mojego męża. Sam sobie ją wybrał :
Na pierwszego posta chyba wystarczy...



masz talent Kasiu :)
OdpowiedzUsuń