Witajcie!!!!
Dzisiaj postanowiłam opublikować fotki mojej miski, wykonanej z papierowej wikliny, tyle że nie została ona wypleciona z papierowych rurek tylko posklejana, powiązana i tyle :) Tzn. rurosy najpierw pozwijałam w ślimaczki, czy jak kto woli w kółeczka, i połączyłam je ze sobą w artystycznym nieładzie, bo dosyć miałam już wszystkiego co poukładane :) Wyszło ciekawie, zwłaszcza dzisiaj, kiedy włożyłam do niej łakocie z mojej mamy ogródka.
Efekty możecie zobaczyć tutaj:
Niektórzy z Was mogli zobaczyć odsłonę miski wypełnionej jabłkami, ale ta wersja podoba mi się znacznie bardziej :)
Myślę,że na stoliku kawowym w salonie, lub w innym miejscu w gniazdku moim i męża, które on uwija będzie wyglądał idealnie i doda charakteru wystrojowi, na który nie mam jeszcze do końca pomysłu :)
A truskawki są już umyte i potraktowane blenderem. Popijam właśnie koktajl z tych smakowitości a córcia w brzuszku daje znać mamusi,że jej smakuje.
Mam nadzieję,że się podoba.
Zapraszam do komentowania!!!!