wtorek, 29 października 2013

Nagradzam,polecam, pokazuję :P

Witam Was serdecznie!!!!
 Korzystając z pogody i zamówienia kolejnej szkatułki, zrobiłam i szkatułkę i butelkę, która stała i stała aż wreszcie wczoraj doczekała się nowego wyglądu :)  Za chwilkę pokaże fotki, ale najpierw chciałabym napisać,że pierwszą osobę,która skomentowała i zapewne odwiedziła mojego bloga chcę nagrodzić i zachęcić do dalszego śledzenia moich wpisów. Sol! Tak,o Tobie mowa :) Wiem,że tworzysz piękną biżuterię i dlatego otrzymasz ode mnie taką szkatułkę. Już skręcam rurki :)  Być może kiedyś Ci się przyda. Innych odwiedzający zachęcam do mega ciekawego przewodnika turystycznego,  prowadzonego przez Sol i jej Męża :) 


Oto fotki, najpierw butelka:




Dosyć dziwna ale.... :) 

A tutaj kuferek. Jak ja to mówię - Babciny- bo ma wykończenia w postaci  warkoczyków z włóczki :)









środa, 23 października 2013

Szkatułkowo

Witajcie!
Dzisiaj wrzucę Wam zdjęcia szkatułki, którą robiłam na specjalne zamówienie. Wcześniej dla mojej klientki zrobiłam duży kosz, na szpargały. Teraz w parze do kosza miałam zrobić szkatułkę na biżuterię. Chyba się spodobała nie tylko nowej właścicielce, bo mam zamówienie na jeszcze jedną. Szkoda,że tylko jedną bo robienie ich sprawia mi frajdę ale....  Niech moje pracę cieszą Wasze oczęta!



Jak widać, pierwotna wersja była z innym "guziczkiem" :)










No i tyle. Idę malować  i lakierować nową szkatułeczkę :) Pogodą piękna, także powinna szybko schnąć. 

wtorek, 15 października 2013

Hello!!!! 
Nowy dzień, porcja nowych zdjęć, ale starych prac. Prace wykonane kilka lat temu, kiedy jeszcze byłam zafascynowana origami modułowym. Zachwycona jestem nadal, ale chyba lenistwo zrobiło swoje. A może fakt,że rzeczy zrobione tą techniką są mniej funkcjonalne i bardziej pracochłonne niż te zrobione z "papierowej wikliny".   



Będzie porcja łabędzi :) Te powyżej zrobiłam przyjaciółce na Ślub. Były one ozdobą stołu Pary Młodej. Ślub odbył się w 2009 roku, a łabądki nadal są ozdobą i pamiątką ich mieszkanka. 
Kolejne łabędzie były robione dla rodziny i znajomych...  






poniedziałek, 14 października 2013

Tak na początek

Witam serdecznie wszystkich, którzy tutaj trafili :)
   Nie ważne czy przez przypadek, czy w poszukiwaniu "czegoś" ale ważne,że jesteście :) Długo zastanawiałam się nad założeniem bloga. Wreszcie przyszła  i na mnie  kolej. Właśnie dzisiaj jest ten dzień, w którym się odważyłam. Postaram się prowadzić go systematycznie chwaląc się swoimi nowymi lub podpatrzonymi dziwactwami w moim wydaniu. Chodzi tutaj głównie o jakieś ozdoby do domu wykonane z rzeczy niepotrzebnych...   Na zachętę (chyba siebie) wstawiam zdjęcia buteleczek na naleweczki. Butelki zostały oszpecone uuuppssss... przepraszam oplecione papierową wikliną :)
Życzę Wam aby się dobrze oglądało i zachęcam do komentowania :)
To jest moja pierwsza opleciona butelczyna:



Kolejna buteleczka- moja ulubiona z uszkiem :) :


No i do trzech razy sztuka. Butelka mojego męża. Sam sobie ją wybrał :



Na pierwszego posta chyba wystarczy...